Reklama
  • Poniedziałek, 24 października 2016 (11:00)

    Co warto wiedzieć o fitoestrogenowej terapii zastępczej? Źródła cennych lignanów

Przykre dolegliwości towarzyszące menopauzie można złagodzić w naturalny sposób. Niektóre rośliny swoim składem przypominają estrogeny.

Pięćdziesięciodwuletnia pani Zofia, będąca w okresie menopauzy, narzekała na zły nastrój, bezsenność, uderzenia gorąca. Poprosiła o leki łagodzące objawy przekwitania. Badania ogólnego stanu zdrowia (m.in. EKG, poziom cholesterolu, mammografia, densynometria) dały pozytywne wyniki, a USG dopochwowe i cytologia nie wykazały zmian w narządzie rodnym.

Reklama

Nie mogłem jednak przepisać pacjentce hormonalnej terapii zastępczej – ze względu na rodzinne obciążenie rakiem piersi. Dlatego zaleciłem fitoestrogenową terapię zastępczą.

Dotkliwy niedobór

Po menopauzie, wskutek niedoboru estrogenów, może dojść do rozwoju schorzeń krążenia: nadciśnienia tętniczego, choroby niedokrwiennej serca czy miażdżycy. Wzrasta też ryzyko osteoporozy, stanów zapalnych pochwy i nietrzymania moczu. U 70 proc. przekwitających pań pojawiają się przykre dolegliwości: zlewne poty, uderzenia gorąca i dreszcze.

Wyrównanie poziomu kobiecych hormonów poprzez stosowanie ich syntetycznych zamienników (czyli HTZ) pozwala złagodzić uciążliwe objawy i zapobiega chorobom ogólnoustrojowym. Jednak dla części pań hormonalna terapia zastępcza nie jest dobrym sposobem leczenia. Przeciwwskazania dotyczą kobiet, które miały raka piersi (lub jeśli wystąpił on w ich najbliższej rodzinie) albo raka błony śluzowej macicy.

Nie należy też stosować HTZ przy niezdiagnozowanych krwawieniach z dróg rodnych, chorobie zakrzepowo-zatorowej, nieleczonym nadciśnieniu tętniczym i niewydolności wątroby. We wszystkich tych przypadkach można jednak zastosować naturalne metody leczenia, np. środki na bazie lignanów lnianych. Są to fitohormony, czyli substancje roślinne, które budową chemiczną i działaniem przypominają estrogeny, a dokładnie estradiol – główny hormon żeński.

Uzupełnić hormony

Narządy wewnętrzne reagujące na estrogeny traktują lignany (których głównym źródłem są ziarna lnu) jak hormony. Gdy w ustroju brakuje estrogenów, substancje te zajmują ich miejsce. Dzięki temu uśmierzają dolegliwości menopauzalne i poprawiają nastrój. Chronią też przed schorzeniami, np. powstrzymują nadmierną produkcję cholesterolu i odkładanie się tkanki tłuszczowej.

Lignany czuwają również nad dobrą kondycją tkanki kostnej i, w połączeniu z aktywnością fizyczną, zapobiegają osteoporozie. Udowodniono również hamujący wpływ lignanów na nowotwory piersi, jajników i macicy.

Spożywając w okresie menopauzy całe ziarna lnu, len mielony odtłuszczony lub preparaty apteczne z lignanami, można w naturalny i bezpieczny sposób bilansować zaburzoną gospodarkę hormonalną.

Gdzie je znajdziemy?

Naturalne fitohormony są obecne nie tylko w ziarnach lnu (popularnie zwanych siemieniem lnianym). Występują także w pełnych ziarnach zbóż, owocach, warzywach czy czerwonym winie. Len ma ich jednak wyjątkowo dużo. Podczas gdy brokuł zawiera 4500 µg lignanów w 100 g, czarne jagody – 3700 µg/100 g, otręby żytnie – 8790 µg/100 g, to w 100 g siemienia lnianego znajduje się aż 300 tys. µg lignanów.

Pamiętajmy, że nie dostarczymy ich organizmowi, spożywając olej lniany, gdyż związki te są rozpuszczalne w wodzie, a nie w tłuszczach. Zapotrzebowanie organizmu na fitoestrogeny wynosi ok. 60 mg dziennie. Przeciętna osoba spożywa wraz z jedzeniem zaledwie 5–8 procent zalecanej dawki.

Nasz ekspert dr Robert Kowalski, ginekolog

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Trudno jest zasnąć, gdy pot cię zalewa, a w głowie kłębią złe myśli. Poranny brak formy najlepiej złagodzi zastrzyk glukozy... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.