Reklama
  • Czwartek, 27 sierpnia 2015 (14:05)

    Menopauza. Dlaczego wstydzimy się o niej mówić

Pozornie wydaje się, że kobiety traktują menopauzę jak naturalny etap. Jednak badania pokazują, że co trzecia z nas utożsamia ją z utratą kobiecości i z czymś, co trzeba ukrywać...

Reklama

Klimakterium pociąga za sobą wiele zmian – w naszym organizmie, w psychice, w życiu. Choć staramy się przedstawiać je w jasnym świetle i podchodzić do nich pozytywnie, badania wciąż pokazują, że przez kobiety ten okres najczęściej jest oceniany negatywnie. Kojarzy się z utratą kobiecości, atrakcyjności fizycznej, sprawności. Z przemijaniem, starzeniem się.

„Nie! To już?!” – pierwszym objawom towarzyszy niedowierzanie, niechęć i strach: „Co stanie się z moim ciałem, co z seksem, czy to już koniec?”. Wiele kobiet wciąż nie myśli o menopauzie jak o naturalnym procesie fizjologicznym, ale jak o wstydliwym problemie, z którym trudno sobie poradzić.

Panie bardzo mocno przeżywają np. typowe dla tego okresu wahania emocjonalne. Reagują płaczem lub gniewem nawet wtedy, gdy nic złego się nie dzieje. A potem – czują się głupio...

Warto pamiętać, że menopauza to zmiana, a to, co przynosi zmiany, może również być pozytywnym doświadczeniem!

Skąd ten wstyd

– Wokół menopauzy dużo jest kulturowo zakorzenionego wstydu. Nie wypada mówić o niej głośno. Wiele szkody wyrządza też narzucany kobietom kult wiecznej młodości, piękna i seksualnej sprawności lansowany np. w reklamach.

Przekonuje się nas, że jędrne i młode ciało, czyli atrakcyjność fizyczna, jest tożsama z sukcesem i byciem szczęśliwą, a to nieprawda! – uważa Katarzyna Dańska, terapeutka, która pracuje na co dzień z kobietami.

– Tożsamość kobiety jest budowana w odniesieniu do mężczyzny. To dla niego mamy być piękne, zadbane. Uważamy, że o naszej kobiecości świadczy to, że jesteśmy przede wszystkim matkami i kochankami.

Gdy po 50. roku życia obie te role schodzą na dalszy plan, czujemy się gorsze, wybrakowane, pojawia się wstyd. Ale są też inne jego przyczyny.

Krępujące dolegliwości

Objawy towarzyszące menopauzie mogą być nieprzyjemne. Huśtawki nastrojów, drażliwość, uderzenia gorąca, zlewne poty, zaczerwienienie skóry twarzy i dekoltu w najmniej stosownych chwilach… Kobieta w okresie klimakterium ma wrażenie, że traci kontrolę nad własnym ciałem! W jej uporządkowane życie wkrada się chaos.

Przygnębiają i zawstydzają też zmiany fizyczne – wiotczenie skóry, tycie, utrata włosów, pojawianie się nowych zmarszczek.

Najbardziej wstydliwe bywa nietrzymanie moczu, problem co trzeciej kobiety po menopauzie. Wszystko to powoduje gorszą samoocenę, utratę pewności siebie.

Wstydzimy się tych zmian i wolimy je przemilczeć, więc cierpimy w samotności. Często rezygnujemy z życia towarzyskiego, unikamy relacji intymnych, nie rozmawiamy o sobie, nie analizujemy naszych emocji. Zamykamy się w sobie.

Oderwanie od kobiecej wspólnoty

– Żyjemy dziś w odcięciu od międzypokoleniowej wspólnoty. Brak nam wsparcia i doświadczenia innych kobiet. Nie spotykamy się razem, by piec ciasta, nie snujemy opowieści, nie rodzimy dzieci w otoczeniu zaprzyjaźnionych kobiet, jak to było dawniej, niczego nie współprzeżywamy – zauważa Dańska.

– To odcięcie od kobiecej wspólnoty i osamotnienie spowodowało, że zaczęłyśmy rywalizować ze sobą jak mężczyźni. Boimy się być postrzegane jako słabsze – także przez inne kobiety, które są młodsze, atrakcyjne, mogą być dla nas zagrożeniem. Gdy więc „dopada” nas menopauza, nie przyznajemy się do niej.

30 proc. kobiet wchodząc w okres menopauzy zamyka się w sobie, izoluje społecznie i czuje się bezradna.

Świat kobiety
Więcej na temat:menopauza | kobieta | Da | Nie | O | O | klimakterium | Panie | warto | Kobiety | Kobiety | wok

Zobacz również

  • Źle znoszę menopauzę. Na ostatniej wizycie u ginekologa lekarka poleciła mi transdermalny sprej z estradiolem. Co Pani sądzi o tej drodze podawnia hormonów? Elżbieta z Kielc więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.