Reklama
  • Środa, 10 czerwca 2015 (10:00)

    Menopauza: lepsze samopoczucie bez hormonów

Uderzenia gorąca, rozdrażnienie, zmęczenie – to objawy klimakterium, które na co dzień najbardziej dają się we znaki. W niektórych przypadkach naturalne metody są najlepszym sposobem, by im zaradzić.

Reklama

Co to są fitoestrogeny i jak działają?

●Fitoestrogeny to substancje występujące w roślinach. Odpowiadają one m.in. za wzrost i kwitnienie. Działają podobnie jak żeńskie hormony płciowe, jednak zdecydowanie słabiej. Dotychczas naukowcy zbadali kilka grup fitoestrogenów, m.in. izoflawony, lignany, kumestany.

Mogą łagodzić skutki menopauzy związane z niedoborem estrogenów – przede wszystkim tzw. objawy wypadowe, czyli uderzenia gorąca, nerwowość, zaburzenia snu.

Po jakie roślinne produkty warto sięgać?

●Soja. Azjatki, które jedzą dużo potraw sojowych, przechodzą łagodniej menopauzę i prawie nie chorują na osteoporozę. Soję najlepiej spożywać w postaci tofu, mleka sojowego czy prażonych nasion. Fitoestrogeny, choć w mniejszej ilości, występują też w ciecierzycy, soczewicy, fasoli, bobie, orzechach włoskich i siemieniu lnianym.

●Koniczyna czerwona. Ta popularna łąkowa roślina zawiera kilka fitoestrogenów o najsilniejszych właściwościach. Nie tylko łagodzą uderzenia gorąca czy nadmierną potliwość, ale też korzystnie wpływają na układ krążenia. Napar: 3 łyżeczki suszonych kwiatów koniczyny zalewamy szklanką wrzątku i parzymy pod przykryciem 20 min. Pijemy 2 razy dziennie po szklance. W aptece można też kupić gotowe preparaty z ekstraktem z koniczyny.

●Pluskwica groniasta. Wyciąg z korzenia tej rośliny skutecznie łagodzi najbardziej uciążliwe objawy menopauzy. Zawiera substancje, które działają inaczej niż typowe hormony roślinne, dlatego można go stosować nawet w przypadku zagrożenia nowotworami zależnymi od estrogenów – sutka i macicy.

Ponieważ pluskwica w nadmiarze może uszkadzać wątrobę, specjaliści polecają stosowanie tylko aptecznych preparatów zgodnie z zaleceniami lekarza.

Czy nie wystarczy sama dieta z dodatkiem soi?

●Jest to możliwe, jak pokazuje przykład Azjatek, jednak w praktyce, w naszych warunkach – bardzo trudne. Trzeba dostarczyć organizmowi co najmniej 60 mg fitoestrogenów dziennie, by poczuć ich dobroczynne skutki. Tyle jest np. w pół litrze mleka sojowego lub 120 g serka tofu. Więcej zawierają np. prażone nasiona soi i mąka sojowa: 130-170 mg na 100 g, ale w naszej kuchni praktycznie ich nie stosujemy.

Bardziej popularne u nas produkty, takie jak sos sojowy, kotlety czy makarony sojowe zawierają dużo mniej roślinnych hormonów. Warto więc sięgnąć dodatkowo po gotowe preparaty z fitoestrogenami, nie tylko tymi sojowymi.

Czy naturalne hormony są bezpieczne?

●Tak, ale trzeba pamiętać, by gotowe preparaty z fitoestrogenami stosować zgodnie z zaleceniami. Wbrew pozorom substancje roślinne silnie oddziałują na organizm. Ich przedawkowanie może wywołać nudności, bóle głowy, a nawet plamienia z dróg rodnych. Istnieją też przeciwwskazania.

Odradza się na przykład stosowanie wyciągów z soi po przebytym raku piersi czy raku trzonu macicy, a także jeśli mamy geny BRCA, które zwiększają ryzyko kobiecych nowotworów.

W tych przypadkach lepiej jest stosować np. preparaty z pluskwicą groniastą, bo działają nieco inaczej niż sojowe. Przed rozpoczęciem kuracji najlepiej skonsultować się ze swoim ginekologiem. Pomoże dobrać odpowiedni środek, a także zleci wykonanie badań kontrolnych.

Jak długo można stosować kurację?

●Leki roślinne działają znacznie wolniej niż syntetyczne. Na efekty regularnego przyjmowania preparatów zwykle trzeba poczekać 2-3 miesiące. Jeśli nie odczuwamy żadnych skutków ubocznych, możemy je stosować nawet przez wiele lat. Zawsze jednak powinnyśmy uzgodnić to z lekarzem.

Co wzmocni działanie fitoestrogenów?

●Dieta bogata w błonnik. Dzięki niej w jelitach utrzymywana jest odpowiednia flora bakteryjna, co ułatwia wchłanianie hormonów roślinnych przez organizm. Źródłem błonnika są warzywa, owoce i pełnoziarniste produkty zbożowe.

●Wapń, witamina D, kwasy omega 3. To trio składników, które najsilniej chronią kości i układ krążenia po ustaniu miesiączkowania, wzmacniając tym samym korzystne oddziaływanie hormonów roślinnych.

Najwięcej dobrze przyswajalnego wapnia jest w przetworach mlecznych, zaś cennych kwasów w rybach morskich. Warto też sięgać po wit. D i kwasy omega 3 w kroplach lub kapsułkach. Ważne: alkohol i papierosy osłabiają działanie fitoestrogenów, dlatego najlepiej całkiem z nich zrezygnować.

Menopauza to nie choroba, ale jej objawy bywają bardzo przykre. Dlaczego? Wygasa praca jajników, przez co drastycznie spada poziom żeńskich hormonów – estrogenów.

Wpływają one na funkcjonowanie całego organizmu – nie tylko układu rozrodczego. Gdy zaczyna ich brakować, pojawiają się dolegliwości: wahania nastroju, bezsenność, bóle głowy, kłopoty z wagą, nietrzymaniem moczu, suchością pochwy. Zwiększa się też ryzyko miażdżycy i osteoporozy.

By temu zapobiec, ginekolodzy proponują hormonalną terapię zastępczą (HTZ), czyli hormony płciowe np. w tabletkach czy plastrach. Jednak nie każda z nas może lub chce stosować taką kurację.

Wówczas można wspierać organizm naturalnymi produktami z tzw. fitoestrogenami i uzupełniać najpotrzebniejsze w tym okresie witaminy i minerały.

lek. med. Ryszard Rutkowski, ginekolog

Naj

Zobacz również

  • Źle znoszę menopauzę. Na ostatniej wizycie u ginekologa lekarka poleciła mi transdermalny sprej z estradiolem. Co Pani sądzi o tej drodze podawnia hormonów? Elżbieta z Kielc więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.